Co łączy dietę planetarną, lokalne targowiska i szkolne stołówki? Wnioski z debaty o przyszłości systemów żywnościowych

Czy dieta planetarna może stać się narzędziem sprawiedliwej transformacji systemów żywnościowych? Takie pytanie postawiliśmy podczas debaty Fundacji ProVeg zorganizowanej w ramach międzynarodowej konferencji Degrowth: Bridging Green and Just in Central and Eastern Europe.

Do rozmowy zasiedli przedstawiciele administracji publicznej, samorządu, organizacji społecznych, nauki i praktycy od lat zajmujący się żywnością. Choć reprezentowali różne środowiska, dyskusja bardzo szybko zeszła z poziomu teorii na poziom konkretnych doświadczeń. Mówiono o pustyniach żywieniowych, lokalnych targach, szkolnych stołówkach, małych gospodarstwach i codziennych decyzjach zakupowych. To właśnie te przykłady najlepiej pokazały, dlaczego transformacja systemu żywnościowego nie zaczyna się na talerzu.

Dieta planetarna zaczyna się dużo wcześniej niż na talerzu

Jedna z pierwszych wypowiedzi ustawiła ton całej debaty. Zwrócono uwagę, że jeśli chcemy zmieniać sposób odżywiania społeczeństwa, nie wystarczy mówić o wyborach konsumentów. Trzeba zacząć od tego, co i w jakich proporcjach produkujemy.

W dyskusji padł argument, że obecny system premiuje produkcję nastawioną na ilość, podczas gdy produkcja warzyw i roślin strączkowych wciąż pozostaje niewystarczająca. Zmiana struktury produkcji była przedstawiana nie tylko jako odpowiedź na wyzwania klimatyczne, ale również jako sposób na zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego
i odporności rolnictwa na suszę.

Jednocześnie podkreślano, że większość polskich gospodarstw to niewielkie, około 11-hektarowe gospodarstwa, które nie są w stanie konkurować na globalnym rynku. Ich szansą może być rozwój lokalnych rynków zbytu – współpraca ze szkołami, restauracjami, szpitalami czy domami pomocy społecznej.

Dlaczego wokół AGH łatwiej kupić hot doga niż marchewkę?

Ciekawym przykładem była tzw. „pustynia żywieniowa” wokół kampusu AGH. Jak zauważono podczas debaty, studenci mają w zasięgu ręki wiele miejsc oferujących wysoko przetworzoną żywność, natomiast znacznie trudniej kupić świeże warzywa czy wartościowy posiłek. Ten przykład szybko przestał dotyczyć wyłącznie Krakowa. Stał się ilustracją szerszego problemu – nawet osoby, które chcą odżywiać się zdrowiej, często nie mają ku temu odpowiednich warunków.

Dyskusja pokazała, że edukacja żywieniowa jest ważna, ale nie wystarczy. O wyborach konsumentów decydują również dostępność produktów, sposób projektowania przestrzeni miejskiej oraz rozwiązania wspierane przez samorządy.

Targ odwiedzany przez trzy tysiące osób

Czy lokalna żywność może konkurować z dużymi sieciami handlowymi? Historia Targu Pietruszkowego pokazuje, że tak. Miejsce działa już 13 lat i obecnie odwiedza go nawet 3000 osób. Klienci przyjeżdżają z całego Krakowa i okolic, mimo że zakupy mogliby zrobić znacznie bliżej domu.

Jednocześnie organizacja targu nie jest łatwa. Sam wynajem terenu to ogromny wydatek, który ponosi Fundacja, gdy wciąż istnieje lista oczekujących producentów, którzy chcieliby sprzedawać swoje produkty na targu.

Ta historia pokazuje, że popyt na lokalną żywność istnieje. Często większym wyzwaniem od przekonania konsumentów okazuje się stworzenie warunków, w których takie inicjatywy mogą się rozwijać.

Czy Polacy naprawdę kupują tylko najtaniej?

Jednym z mitów, który uczestnicy debaty postanowili obalić, było przekonanie, że cena jest jedynym kryterium wyboru żywności.

Przywołano wyniki badań pokazujące, że 78% Polaków deklaruje gotowość zapłacenia więcej za żywność wyższej jakości. Co ciekawe, podobną odpowiedź wskazało również 74% osób oceniających swoją sytuację materialną jako złą.

Liczby te dobrze uzupełniła historia Targu PIetruszkowego, na który przychodzą osoby, które kupują kilka kromek dobrego chleba zamiast całego bochenka przeciętnej jakości. Nie dlatego, że chcą kupować więcej, ale dlatego, że wybierają jakość zamiast ilości.

Jedzenie stało się spektaklem

Jednym z najbardziej nieoczywistych wątków debaty była rozmowa o marketingu żywności.

Padło stwierdzenie, że współczesne firmy spożywcze coraz częściej są przede wszystkim firmami marketingowymi. Dyskutowano o tym, jak aplikacje lojalnościowe i programy rabatowe pozwalają sieciom handlowym coraz precyzyjniej poznawać zwyczaje konsumentów i wpływać na ich decyzje zakupowe.

W tym samym czasie z mapy polskich miast znikają kolejne warzywniaki – miejsca, w których sprzedawca znał swoich klientów i często pełnił rolę nieformalnego doradcy. To właśnie dlatego jeden z uczestników nazwał współczesne jedzenie „spektaklem” – coraz częściej kupujemy nie produkt, ale historię, promocję lub emocję.

Szkolna stołówka może zmieniać więcej niż kampania społeczna

Choć podczas debaty rozmawiano o wielu narzędziach polityki żywnościowej, wyjątkowo często wracał temat szkół.

Szkolne stołówki przedstawiano nie tylko jako miejsce wydawania posiłków. To przestrzeń, w której kształtują się przyszłe nawyki żywieniowe, ale również potencjalny stabilny odbiorca produktów od lokalnych rolników. Właśnie dlatego żywienie dzieci uznano za jedno z działań, które może jednocześnie poprawiać zdrowie publiczne, wspierać lokalną gospodarkę i zwiększać udział żywności roślinnej w codziennej diecie.

Dlaczego samorządy wciąż mówią, że żywność nie jest ich tematem?

To chyba najważniejsze pytanie, które wybrzmiało pod koniec spotkania.

Jak zauważono podczas debaty, samorządy często odpowiadają organizacjom społecznym: „żywność nie jest naszym tematem”. Tymczasem polityka żywnościowa przenika niemal wszystkie obszary ich działalności – od zdrowia publicznego i edukacji, przez rozwój lokalnej gospodarki i miejsca pracy, po adaptację miast do zmian klimatu.

Być może właśnie dlatego najważniejszym przesłaniem debaty było przekonanie, że potrzebujemy nowego sposobu myślenia o żywności – nie jako o prywatnej sprawie konsumentów, lecz jako o jednym z fundamentów nowoczesnej polityki publicznej.

Goście spotkania:

Dr hab. Joanna Hańderek Prof. UJ, Instytut Filozofii UJ, radna Rady Miasta Krakowa

Dr hab. Ewa Kopczyńska, prof. UJ, Instytut Socjologii UJ

Alicja Kowalik – Prezeska Zarządu Fundacji „Targ Pietruszkowy”

Jakub Kulesza – Koordynator ds. Miejskiej Polityki Żywnościowej, Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie

Dr Paulina Sobiesiak-Penszko – Prezeska Zarządu Instytutu Strategii Żywnościowych „Grunt”

Maciej Otrębski – Członek Zarządu Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej

Najnowsze wiadomości

Materiały na 1 września: ebooki, normy żywienia i inne przydatne narzędzia

Od 1 września w placówkach oświaty zacznie obowiązywać rozporządzenie z 16 lutego 2026 r. (Dz.U…

Jak zwiększyć akceptację dań roślinnych w szkolnej stołówce – strategie organizacyjne i dietetyczne

Skuteczne wprowadzenie dań roślinnych do szkolnego menu to coś więcej niż zachęcenie dzieci…

Neofobia żywieniowa u dzieci – jak ugryźć ten temat

Dziecko z entuzjazmem zjada te same dobrze znane produkty, ale nowe danie na talerzu wywołuje…

Bądź na bieżąco z informacjami od ProVeg…

Przejdź do treści